Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Another day at the office - czyli ściganie na Reja


Runda na Reja, czyli ulubione miejsce większości trójmiejskich kolarzy, biegaczy i triatlonistów. Przepiękna lokalizacja w samym lesie, ale nad blisko centrum Sopotu. 5 km szosy zamkniętej dla ruchu kołowego, z czego 1/5 trasy to podjazd. Z jednej strony łagodny, a z drugiej stromy ze średnim nachyleniem wynoszącym ponad 5%. Jest się gdzie zmęczyć !
To na Reja ponad 27 lat temu stawiałem pierwsze „kroki” kolarskie, startując regularnie w zawodach. Co więcej, były to rywalizacje na szczeblu okręgowym i makroregionu. Przyjeżdżały profesjonalne ekipy, również te rywalizujące w Tour de Pologne w latach kiedy nasz wielki tour startował z Gdańska.







Dziś runda przez wielu nazywana jest MOIM BIUREM , bo przejechałem tam dziesiątki tysięcy km. To właśnie tu rozpoczynam i kończę każdy trening, gdy jestem w domu, tu spotykam się z zawodnikami na treningach, tu robię badania z moimi podopiecznymi i można mnie spotkać częściej niż w domu. Nawet w zimie :)



I właśnie w tym miejscu Trójmiejskie Stowarzyszenie Kolarskie na czele z Barkiem Glaasem zorganizowało Tenenor Cyklo Sopot.



Start honorowy zorganizowany na sopockim molo z dojazdem na rundy w eskorcie wozu organizatora. 20 min przed startem totalna ulewa, która podczas małej rozgrzewki paraliżuje wszystkim rozgrzane mięśnie. Na starcie marzniemy, bo cały czas pada, ale jechać trzeba. Ruszamy, wody miejscami po „ośki”. Wjeżdżamy na Reja i od razu gaz, bo na szczycie pierwszego podjazdu usytułowana jest górska premia. Czuję się super i atakuję. Na górę wjeżdżam z przewagą na tyle sporą że postanawiam jechać dalej sam. Premię wygrywam. Po 2 okrążeniach zauważam, że goni mnie Michał Kruk z mojego teamu i Tobiasz Kulikowski. Widząc to, delikatnie odpuszczam i czekam na nich. Następne okrążenie jadę z kolegami, łapię oddech i na następnym podjeździe ponawiam atak, tym razem bardziej zdecydowanie. Z rundy na rundę powiększam przewagę i na metą przyjeżdżam z ponad minutową przewagą. Spełnia się moje marzenie sezonu, wygrywam u siebie w biurze i to „solo”.
Szczególnie chciałbym podziękować wspaniałym kibicom, którzy fantastycznie dopingowali nas na każdym podjeździe !!! Mogliśmy się poczuć naprawdę wyjątkowo tego dnia !








 
Za tydzień ścigam się w Starogardzie Gdańskim, podczas fajnego maratonu MTB organizowanego przez GK STG Grupa Kolarska Starogard Gdański, na który również wszystkich serdecznie zapraszam.



Pełne wyniki:
http://cyklogdynia.com/wp-content/uploads/2015/03/TELENOT_CYKLO_SOPOT_20151.pdf

Film Zdzisława Kubackiego:
https://www.youtube.com/watch?v=2w0PtDtDAos&feature=youtu.be