Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Karpacz, jedyny taki …

O trasie w Karpaczu zostało już tyle powiedziane i napisane, że ciężko dodać coś oryginalnego. Wyścig, który paraliżuje, ale zarazem każdy czeka na niego cały rok. Już trenując w zimie myślałem o nim. Wyścig zdecydowanie z najcięższą trasą w Polsce, najbardziej techniczną, najbardziej wymagającą. Jazda przez 100% czasu ze 100% koncentracją. Jeśli na chwilę stracisz ją, odpadasz lub przewracasz się wypadając z gry. Wyścig w końcu ten, przed którym najzwyczajniej boję się na starcie :) Dzięki Michał Kowalski i cała Ekipa G&G za Epic trasę.



W tym roku tak się złożyło, że Karpacz wypadł jako 3 Edycja Volvo MTB Marathon. Po Murowanej gdzie pojechałem wyjątkowo dobry start i Złotym Stoku, o którym chciałem jak najszybciej zapomnieć. Tym razem postarałem właśnie tą porażkę wykorzystać.
Dzień przed startem mocno popadało i trasa zrobiła się jeszcze bardziej wymagająca niż zakładałem. Kamienie i korzenie stały się bardzo śliskie a miejsca gdzie można było chociaż trochę odpocząć mocno nasiąknęły, lub też pojawiły się tam kałuże … Ale cóż, warunki mają wszyscy takie same.



Start na stadionie i pierwszy podjazd asfaltem aż do Górnego Karpacza. Ważne, aby na tym podjeździe wjechać w czołówce, bo po nim następuje w miarę prosty zjazd i dalej zaczyna się jeden z trudniejszych i technicznych podjazdów, gdzie o wyprzedzanie jest bardzo ciężko. Podjazd od startu w tym roku wyjątkowo wjechaliśmy spokojnie. Stawka oczywiście lekko się rozciągnęła, ale wszyscy najmocniejsi jechali razem. Pod koniec podjazdu odjechał Darek Zasada i jak się okazało pozostało już tak do mety. Człowiek z tych terenów, jeden z najlepiej zjeżdżających obecnie zawodników jakich znam, a podjeżdżający też świetnie. Przed startem obstawiałem, że wygra. Brawo Darek, jak mało komu to zwycięstwo należało się Tobie.



W teren wjechałem specjalnie na dalekiej pozycji. Nie chciałem zbyt mocno zmęczyć nogi, więc około 15 miejsca było w porządku. Dopiero początek ciężkiego podjazdu zrobił na tyle mocną selekcję, że udało mi się dostać już na 4 miejsce Open. Przede mną tylko Darek, Alex Dorożała i Wojciech Wiktor . Darek zdecydowanie powiększa przewagę, a do mnie dojeżdża bardzo mocny zawodnik Rałaf Nogowczyk, z którym do końca wyścigu kontynuujemy jazdę razem. Po drodze z powodu defektu odpadają Alex i Wojciech. Na około 10 km do mety tracę z nim kontakt, ale jadę „swoje” dzięki czemu nie tracę zbyt dużej odległości i mam go w zasięgu wzroku. Na jednym z ostatnich zjazdów dogania mnie i wyprzedza Łukasz DRE Derherd, który jedzie świetny wyścig. Jadąc za nim doganiam Rafała i na ostatniej „ściance” przed Agrafkami atakuję go. Na metę przyjeżdżam 10 s. za Łukaszem i ponad minutę przed Rafałem. Tym samym spełniam mój cel nr 1 na ten sezon, czyli miejsce TOP3 Open ! Wygrywam po bardzo ciężkiej i wyrównanej walce kategorię M3 i umacniam się na pozycji lidera w kategorii. Forma i wynik bardzo cieszy, szczególnie że wszystko rozgrywa się właśnie na trasie w Karpaczu.



Teraz czeka mnie przerwa w startach na MTB. Przesiadam się na szosę, gdzie czeka mnie kilka ważnych startów : Cyklo Gniewino oraz MP Masters na szosie. Tam będzie można mnie zobaczyć oraz kibicować do czego serdecznie zapraszam!



Wyniki Karpacz:
http://www.pomiaryczasu.pl/data/Karpacz_MEGA_Open.pdf

Wyniki Generalka:
http://www.pomiaryczasu.pl/data/MEGA_M.pdf

Fot: BikeLIFE.pl