Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Kolejny nudny dzień w biurze, czyli Cyklo Sopot

Asfaltowa trasa w środku malowniczego sopockiego lasu przez lata nazywania przez kolarzy Pętlą Reja, od niedawna zyskała tą nazwę oficjalnie. Kultowe miejsce spotkań i treningów kolarzy, triatlonistów, biegaczy i rolkarzy. To też miejsce rozgrywania zawodów. Niewiele osób wie, że właśnie tu wiele lat temu odbywały się corocznie mistrzostwa kolarskie na szczeblu okręgowym i makroregionu pomorskiego. W końcu to miejsce, w którym ja jako dzieciak pokonywałem pierwsze „kroki” sportowe i blisko 30 lat temu wziąłem udział w pierwszych swoich zawodach.
 
Reja28lattemu
 
Obecnie każdy mój trening zaczyna się i kończy na Reja. Tutaj spotykam się z moimi zawodnikami, przeprowadzam badania wydolnościowe i tu pracuję nad swoją formą. Kiedyś ktoś powiedział, że to biuro Bogdziewicza i tak pozostało :) Miejsce idealne. Trasa zamknięta dla ruchu samochodowego. Dobra nawierzchnia. Do wyboru podjazd łagodniejszy lub sztywny. Cisza, las i świeże powietrze.
 
a-GRU_3177
 
W tym roku termin Cyklo pokrywał się z Mistrzostwami Polski Masters w Brodnicy, wybrałem jednak wyścig w biurze. Na mojej trasie, przy znajomych kibicach, rodzinie czy w końcu dla swoich zawodników, aby mieli wsparcie trenera podczas ich wyścigów.
Impreza zorganizowana przez Trójmiejskie Stowarzyszenie Rowerowe. W tym roku nowość, bo wprowadzenie kategorii Open, w której startować mógł każdy kto czuł się na siłach przejechać największą ilość rund czyli 9. Biorąc pod uwagę stromy podjazd pokonywany tyle razy, to naprawdę spory wysiłek. Tym razem zamiast startu w swojej kategorii M4, zdecydowałem się na rywalizację w najliczniejszej kategorii Open.

a-GRU_5162

Od startu wysokie tempo podyktował Sławek Wojciechowski, który znany jest z mocnej startówki. Pojechał tak ostro, że rozciągnął grupę. Bardzo dobrze, bo dzięki temu było bezpiecznie na zjeździe. Następnie podjazd i „wrotki” odpalił Łukasz Dre. To zabolało! Na liczniku Waty 4- cyfrowe !!! A to dopiero pierwsza runda :)  Rywalizacja była zacięta, ale w połowie drogi udało mi się odjechać. Jechałem tak szybko, że na końcu podjazdu okazało się, że był to w ogóle najszybszy wjazd Reja ( wg Strava, segment: Reja Climb - steep part ( https://www.strava.com/segments/744884?filter=club&club_id=14342 ), więc padł nowy oficjalny KOM. Poprzedni również mój, był gorszy o 6 sekund.   

a-GRU_5233

Po tym podjeździe nastąpiła mocna selekcja i mała grupka pojechała dalej. Decydujący atak nastąpił na drugim okrążeniu, gdzie wszyscy byli już mocno „ugotowani”. W tym momencie odjechaliśmy z Jarkiem Kowalczykiem oraz Tomkiem Repińskim. Bardzo mocna, równa praca zaowocowała  bezpieczną przewagą oraz rozgrywką finiszową pomiędzy nami. Część osób była zdzwiona moim finiszem, a raczej jego brakiem na ostatnich metrach. Wynika to z faktu iż zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Na wąskim odcinku, mijaliśmy kibiców wracających z podjazdu oraz wyprzedzaliśmy dublowanych zawodników. Choć byłem przygotowany do walki na ostatnich metrach, nie miałem gdzie bezpiecznie wyprzedzić rywali.  

a-GRU_5316

a-GRU_5453

a-GRU_3061

3 miejsce jest dla mnie wielkim sukcesem, ale jeszcze bardziej cieszę się z formy. Czuję znaczący progres, nie mam wreszcie żadnych kontuzji, a wykręcenie lekko ponad 10W/kg na 1.25min mówi sporo wszystkim analizującym waty. Dodatkowo ogromnie cieszy mnie nowy KOM zrealizowany w obecności kibiców.

a-GRU_5603

Tego dnia startowali również moi podopieczni. Tomek Kaczorowski zrobił niesamowitą niespodziankę i spełnił swoje marzenie! Wygrał kategorię M3 w pięknym stylu, będąc super przygotowanym zarówno fizycznie jak i taktycznie. Sukces tym bardziej cenny, gdyż Tomek niedawno ściągnął gips z ręki. Wcześniej ponad 6 tygodni ciężko trenował tylko na trenażerze. Cieszę się niezmiernie, że pomimo tak poważnej przeszkody, mogłem poprowadzić treningi Tomka z takim efektem. W kategorii M4 szansę na wygraną miał też Szymon Kobyliński. Jechał równie wspaniale i jego zwycięstwa byłem pewny, ale niestety urwana przerzutka wyeliminowała Szymona z rywalizacji.

a-GRU_5936

a-GRU_6090

a-GRU_2652

Największe brawa dla mojego Taty Eugeniusza, który mając 71 lat wystartował w kategorii gromadzącej zawodników 60+ i zwyciężył z wynikiem lepszym niż nie jeden młody kolarz.
Gratulacje również dla moich pozostałych zawodników, bo wszyscy bez wyjątków mieli bardzo dobre starty. Brawo Tomek, Rafał i Jarek !!

a-GRU_3081

Podziękowania też dla fantastycznych kibiców, którzy stworzyli klimat rodem z wielkich Tourów. Doping na podjeździe dawał dodatkowe waty !!! Poza TdP nie widziałem w Polsce takiego kibicowania jak mamy u nas!

Teraz czas mocniejszych treningów, bo czekają mnie niebawem starty w górach, na które chcę być dobrze przygotowany. Tatra Road Race oraz Tour de Pologne amatorów. 

Fot: Szymon Gruchalski 

Film z wyścigu Zdzisława Kubackiego:
https://www.youtube.com/watch?v=3v-H50oXUEE&feature=youtu.be

Wyniki : 
http://cyklo.info.pl/wp-content/uploads/2016/06/CYKLO_SOPOT_OPEN_M2.pdf