Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Nowy Targ Road Challenge 2016

Pierwsza edycja Nowy Targ Road Challenge 2016, czyli wyścigu rozgrywanego w formule etapowej za nami. Już przed startem wiedziałem czego można się spodziewać, jak ciężkie będą etapy. Organizator, czyli Krystian Piróg i Czarek Szafraniec oraz ich fantastyczny CREW, stworzyli wydarzenie, które może niewątpliwie wyznaczać standardy dla innych twórców imprez. Moim zdaniem udało im się zorganizować event, gdzie przez chwilę można poczuć się jak na prawdziwym szosowym Tourze, a to rzadkość. Co najważniejsze było widać, że to wyścig zrobiony przede wszystkim dla kolarzy, co nie zawsze jest oczywiste. Błyskawicznie podejmowane decyzje, bardzo często podsuwane przez nas lub w konsultacji z nami. Bufety na  których atmosfera była tak niesamowita, że aż szkoda było jechać dalej ;)  Tym razem startowałem z kolegami, ale bez żadnej obsługi. Pomimo upału i długich etapów mieliśmy zapewnione bidony z napojami a nie kubki,  tym samym nie trzeba było się martwić jak wypić 3-4L płynów podczas etapów.

13308380_283057598708633_7994212536425225966_o

13329508_282620265419033_5167196389773111260_o


1 etap -  jazda indywidulna na czas
Dystans 6 km, ale dosłownie pierwsze metry płasko, a potem już do końca podjazd w okolicach 5-6%. Przełęcz Knurowska - piękny asfalt i idealnie wyprofilowane zakręty. Etap pojechałem tak mocno, że już więcej nie mógłbym wykrzesać z siebie. Czas 14.15 min dał mi 9 miejsce Open i drugie w kategorii, gdzie do Artura Korca straciłem tylko 29 sek. W Open startowało z nami kilku zawodników posiadających licencję Elity lub Orlika, także wynik w TOP 10 dla mnie rewelacyjny. Średnia moc NP 352, czyli 5.58W/h wstydu dla 40 –latka chyba nie przynosi :)

Mój przejazd: https://www.strava.com/activities/597288363

13340067_282777402069986_8493806023887602488_o

2 etap - 130 km po słowackich „ściankach”
Tym razem zrobiłem błąd, bo zabrałem ze sobą kasetę 11-25 … jak się okazało było to zbyt twarde przełożenie, za które słono płaciłem na podjazdach o przewyższeniu ok. 20%. Za to trasa tak malownicza, że naprawdę warto było się spocić, aby to przeżyć. Mieliśmy do przejechanie dwie rundy po stronie Słowackiej, każda z nich z dwoma konkretnymi ściankami, na których trzeba było mocno dociążać przednie koło by nie spaść na plecy :) Lider po czasówce, czyli Adam Wójcik robił z nami praktycznie co chciał, ale również dzięki naszemu doświadczeniu udało się nam wspólnie skasować ucieczkę, która trwała od samego początku etapu. Równa i mądra jazda w czołowej około 10-os grupce zaowocowała wspólnym finiszem rozgrywanym na stromym podjeździe. Etap wygrał Adam, ja 2 km przed metą, niestety z powodu skurczu musiałem odpuścić finisz i dojechałem na 10 miejscu Open, 3 w kategorii, czyli miejsca w generalce utrzymałem. To był bardzo ciężki i wymagający etap - około 2 000 m w pionie,  bardzo wysokie tempo, bo aż 38km/h co na takiej trasie mocno odczuli wszyscy.

Mój przejazd: https://www.strava.com/activities/598070509

13320421_283060158708377_1350950674986751804_o

IMG_2667

FullSizeRender

3 etap, 96 km „płasko” – 1600m up :)
Na Tourach jest zasadą, że ostatni etap to etap przyjaźni, ale to chyba dla amatorów! U nas ogień od startu do samej mety. Ponownie bardzo malownicza trasa, najpierw 2 krótkie okrążenia, następnie 2 dłuższe z górską premią oraz …. narzekaniem na zbyt twarde przełożenia J Nogi zmęczone, ale udało mi się w miarę dobrze przejechać pierwsze podjazdy, generując nawet wyższe moce niż poprzedniego dnia. Niestety, na jednym z bardzo szybkich zjazdów trafiłem tylnym kołem w kamień i oczywiście kapeć … Dzięki uprzejmości wozu technicznego Verva – Active Jet wymieniam koło i jadę dalej. Strata do czołówki spora, jedynie mogę cieszyć się dotrciem do mety. Przed tym etapem miałem ponad 7 minut przewagi nad kolejnymi zawodnikami i w zasadzie byłem spokojny o podium oraz TOP10 Open. Na mecie okazuje się że zabrakło niecałe 40 sek … Ląduje na 11 miejscu Open i 4 w kategorii. Niedosyt ogromny i pokora na kolejne wyścigi, że do końca niczego nie można być pewnym.

Mój przejazd: https://www.strava.com/activities/599202843

IMG_2679 


Pełne wyniki wszystkich etapów oraz klasyfikacja generalna:

https://system.timedo.pl/pl/publiczny/wyniki

Wielkie gratulacje dla Tomka, Sebastiana, Emila których trenuję, a którzy również startowali w tym wyścigu i ukończyli w pięknym stylu. Brawo Panowie !!

13350333_283064138707979_2976862021969558988_o

13411726_283860458628347_4936654682439813923_o

13392299_283810731966653_735500355597938433_o

Już nie mogę się doczekać kolejnej edycji NTRC 2017, a właśnie zarezerwowałem hotel na Tatra Road Race tegoż samego właśnie organizatora.

A teraz przesiadka na MTB. W sobotę startuje w Pucharze Polski MTB – Skandia Maraton Bukowina SPA. 

Fot: Zdjęcia Organizatora NTRC