Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

#‎TatraRoadRace‬

To, że TatraRoadRace pod względem trudności będzie dla mnie wyścigiem sezonu, wiedziałem już w momencie, gdy Krystian wspomniał mi kilka miesięcy temu o samym pomyśle zorganizowania takiego wydarzenia. Już wtedy byłem spakowany i gotowy!
Organizatorzy mając do dyspozycji przepięknie tereny górskie, otoczone wspaniałymi widokami, malownicze krajobrazy, wytyczyli zdecydowanie najcięższą trasę wyścigu amatorskiego w Polsce. Zwykle, gdy za wyścig zabierają się osoby na co dzień startujące i to w czołówce, znające potrzeby i oczekiwania peletonu, wiadomym jest, że impreza będzie TOP.



Z Krystianem, czyli jednym z organizatorów (drugim to Cezary Szafraniec ) miałem wielką przyjemność rywalizować przez 2 sezony ( 2013 i 2014) na słynnym cyklu Grzegorza Golonko - Volvo MTB Marathon. W każdej edycji ścigaliśmy się o klasyfikację generalną, a o przewadze któregoś z nas decydowały jedynie niuanse i lepsza dyspozycja dnia. Zawsze do końca i na maksa, ale zawsze 100% fair. Jeśli jeden nie mógł jechać na zawody, drugi odpuszczał, aby dać rywalowi równe szanse.







Wyścig TatraRoadRace to 110km z przewyższeniami 2600 m w pionie. Trasa, której wykresem jak to mówią „Prosi”, można się uczesać. Same podjazdy i zjazdy, nic płaskiego. Ciężko, ale jeśli jedzie się mocno, spokojnie i równo to nie problem. Na górskich premiach cenne nagrody, punkty które zbieramy, a na mecie wyłaniani są najlepsi górale. Oprócz tego inne dodatki za premie. Z jednej strony to bardzo fajne, ale też zgubne, bo praktycznie na każdym podjeździe ścigamy się „w trupa”. Kosztuje to naprawdę wiele sił i wymaga maksymalnie szybkiej regeneracji. Ale to nic, bo zapałki i tak były cały czas gaszone …





Pierwsza górska premia ustawia wyścig i odjeżdża 6 najmocniejszych tego dnia zawodników. Jestem wśród nich i ja. Tempo spokojne, ale na każdym podjeździe podkręcane ponad czerwoną linię, gdy ścigamy się na maksa. Raz wygrywa Piotr Tomana, raz Karol Rudnik, raz Adam Żuber, wygrywam i ja. Walczę ile mogę na premiach, co daje mi wysokie 3 miejsce w klasyfikacji górskiej. Jednak okazuje się że opadam sił na ostatnich km, suchość w ustach i już wiem, że za mało piłem. Niestety, tym samym, na ostatnim podjeździe jadę już tylko siłą woli tracąc kontakt z czołówką. Ostatni podjazd decyduje o losach wyścigu, solo odjeżdża Adam Żuber, który tego dnia jechał moim zdaniem najrozsądniej i najekonomiczniej z nas, mocno ale nie angażując się w pierwszej części wyścigu. Za nim Piotr i Karol. Cała trójka jest co prawda w zasięgu mojego wzroku, ale do mety dojeżdżam na 4 pozycji Open. Wyścig wygrywa Adam, ale przez regulaminowy zapis nie zostaje sklasyfikowany na oficjalnej liście. Przez to wszyscy przesuwamy się o jedno miejsce. Pozostaje na 3 miejscu klasyfikacji górskiej wyścigu, 3 miejsce klasyfikacji Open wyścigu i 2 miejsce w kategorii. Jestem bardzo zadowolony. Tego dnia wykonałem swój plan.



Wyniki:
http://system.timedo.pl/publiczny/wyniki/86/k/1275/kategoria


W najbliższy weekend startuje w Mistrzostwach Polski XC, a w niedzielę wspólnie z Łukaszem Derherdem zaplanowaliśmy małą niespodziankę na Reja podczas Demo Day Trek - serdecznie zapraszam !!!

https://www.facebook.com/events/664873763646618/






Foto:
Materiały z FB #‎TatraRoadRace.
Piotr Biernawski
Tomasz Kaczorowski