Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Uff jak gorąco !! Krokowa Tauron Lang Team Race

Kolejna edycja Tauron Lang Team Race odbyła się w Krokowej. Ty samym sezon powoli wkroczył w decydującą fazę, gdy odbywają się najważniejsze dla mnie starty. Od początku Tauron Lang Krokowa miałem w grafiku jako priorytet „A”, aczkolwiek przygotowania nieco zmodyfikowałem poprzedzając ten wyścig spontanicznym urlopem, oczywiście nie od roweru :)
Tydzień spędziłem na Mazurach, w pięknych okolicznościach przyrody, lasów, w urokliwym Gościńcu nad samym jeziorem, w towarzystwie świeżo poznanych wspaniałych ludzi. Przy okazji pozdrawiamy ich wraz z Gosią! Było tak miło, że urlop się nieco przeciągnął i na sobotnią Skandię nie dojechałem w ogóle. Wybrałem w ten dzień korki na drogach, w których spędziliśmy o 3 x więcej czasu niż planowałem …





Wracając do samego wyścigu, przede wszystkim O G R M N Y UPAŁ. Bardzo rzadko zdarza mi się ścigać w temperaturze przy której media radzą nie opuszczać domu, a co dopiero spędzić 3h na nagrzanej szosie kręcąc ile sił w nogach. Temperatura, ciężka trasa, kolarze ze Wschodu to mieszanka wybuchowa. Start tym razem w osobnych kategoriach. Z jednej strony fajnie, bo wiadomo dokładnie z kim się ścigamy, z drugiej każdy ruch, atak trzeba kontrować i bardziej niż przy starcie „wspólnym” kontrolować rywali.





2 okrążenia, na obu trzy ciężkie podjazdy, w tym Gniewino gdzie nachylanie dochodzi do ponad 20% - naprawdę było co jechać. Pozostała część trasy płaska, mocno nasłoneczniona i brak wiatru. Pierwszą rundę przejechaliśmy w tempie spokojnym, do tego stopnia, że pod koniec okrążenia dojechała do nas grupka zawodników ze starszej kategorii, startująca minutę po nas. Na podjeździe pod Gniewino sprawdzam nogę, odjeżdżam solo, ale kilka km jadąc sam stwierdzam, że w tych warunkach to nie ma sensu i czekam na grupę.





Wiedziałem, że aby odjechać, trzeba zaatakować na drugiej rundzie, w miejscu, w którym rywale się tego nie spodziewają. Wyjazd z Krokowej na drugą rundę to idealne miejsce. Długi i lekki podjazd, boczny wiatr. Wymieniam bidon w bufecie i od razu atakuje. 600-700W przez kilkaset metrów i odjeżdżam. Na moim kole Głowacki Roger, Badura Patryk, Komocki Paweł, Klekotosiuk Volodymyr i MIKHAILOV Gennady (Mistrz Świata Masters M3 ) czyli skład w 50% Polski :)
Muszę przyznać, że jazda w tym towarzystwie to przyjemność, wzorowy „podwójny” . Nikt nie odpuszcza zmian, rozumiemy się bez słów. Dzięki temu po kilku km pilot przekazuje nam informację, że mamy już bezpieczną przewagę. Podjazd pod Gniewino, ponowie uciekam na kilka km i czekam na towarzyszy.



Zbliżając się do mety, wiedząc, że na finiszu nie mam szans (meta jest z góry) postanawiam zgubić kogo można na ostatnim podjeździe. Atakuje i pozostajemy we trzech. Do mety dojeżdżamy wysokim tempem i jak łatwo się domyślić nawet nie podejmuję próby finiszu . Kończę trzeci :) Wynik jest dla mnie super. Pozostaje wielka satysfakcja, że forma na płaskiej trasie była dobra, a na podjazdach bardzo dobra. W tym roku zdecydowanie osiągnąłem to nad czym pracowałem, czyli dobrą jazdę w płaskim terenie, co ważne nie kosztem jedynie dobrego podjeżdżania. Do tego forma cały czas zwyżkowa, co bardzo mnie cieszy.



Miejsce na podium w Krokowej zapewnia mi już dziś zwycięstwo w całym cyklu Tauron na dystansie Maxi. W finałowej edycji w Bytowie wystartuję już do pomocy kolegom z Teamu. W tej sposób też dziękując im za wcześniejszą pomoc na trasach.


 
W najbliższy weekend jadę w wyścigu szosowym mojego kolegi Krystiana Piróga, czyli http://tatraroadrace.com - dystans 110 km i 2700m przewyższeń !! Już nie mogę się doczekać, tym bardziej, że na starcie same znakomitości, „sieroty po Golonce” i koledzy.

Pełne wyniki:
http://www.tauronlangteamrace.pl/files/EtapyWyniki/pdf/Kolejno____1436175002051865300.pdf

Fot: Szymon Gruchalski
Fot: Gosia Bogdziewicz
Fot: Tomasz Kaczorowski