Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
CZAS DO NAJBLIŻSZEGO STARTU: Cyklo Gdynia MTB:

Zwycięstwo w Bike Tour Gdańsk na zakończenie sezonu !

Finałowa Edycja Gdańskiego Bike Toura odbyła się na terenach, gdzie jako młody chłopak stawiałem pierwsze kroki, uczyłem się jazdy na rowerze, w czasach kiedy jeszcze nie było rowerów górskich.
Później już jako zawodnik bardzo często starty kolidowały z innymi zawodami na których musiałem startować, ustępowałem więc miejsca amatorom,  tym którzy na takie wyścigi bardzo czekają, oraz mogą rywalizować między sobą. Tym razem już jako amator, mogłem spokojnie wystartować na dobrze mi znanej trasie. Trasa Finałowa charakteryzuje się kilkoma naprawdę ciężkimi podjazdami. Zjazdy w miarę bezpieczne i szybkie. Trasa Elity tradycyjnie już została wydłużona o bardzo fajny odcinek z ciężkim podjazdem oraz bardzo szybkim i technicznym zjazdem. Warunki do tego spłatały nam nie lada psikusa, dokładnie kilka minut przed naszym startem rozpadał się deszcz … Trasa zrobiła się dodatkowo śliska i grząska.  Szkoda że zabrakło na starcie kilku zawodników „zawodowców”, którzy niewątpliwie podnieśli by kolorytu rywalizacji. Cześć z nich startowała w przełaju pamięci Marka Cichosza. Marek przypomnę tylko, rok temu startował właśnie z nami na tej samej trasie. Niestety nie ma go już śród nas …

IMG_0017

Na starcie bardzo duża ilość zawodników, kilku naprawdę się liczących. Tak więc rywalizacja zapowiadała się bardzo interesująco. Przede wszystkim Robert „Robson” Wawryka, zawodnik plasujący się w top 10 Golonki, Maciek Zielonka kolega z Teamu, który specjalizuję się w wygrywaniu właśnie tych wyścigów, zawodnicy Treka Gdynia. Start ! Mocne tempo Maćka, ja spokojnie kontroluje wyścig. Pierwszy lekki podjazd i już czuje że będzie dobrze, nogi pracują jak należy, tętno wkręcone na najlepsze moje obroty. Początek to badanie się nawzajem, drugie okrążenie rozpoczynamy już z Maćkiem z małą przewagą nad resztą zawodników. Runda ta to wspólna współpraca. Dobra współpraca procentuje przewagą nad resztą zawodników. Pod koniec rundy, czuję ze Maćkowi noga się kręci bardzo dobrze, ale spowalnia mnie. Koniec drugiego okrążenia daję mocną zmianę, Maciek nie wytrzymuje. Do mety bardzo daleko, godzina jazdy w trudnym terenie. Trudno, ryzykuje i podejmuje decyzję, jadę ! Równa, mocna jazda pozwala mi zdobyć bardzo szybko 35 sek przewagi. Następna runda ponad 40, na przedostatniej rundzie stwierdzam że jadę bardzo mocno, całą rundę jadę „ z blatu”, nawet końcowy podjazd. Na ostatnią rundę wjeżdżam 1.40sek. Między czasy podaję mi cały czas Michał Cyrankowski, wielkie dzięki ! Natomiast jak się okazuje za moimi plecami trwa fascynująca walka. Przetasowania i dramaty. To bardzo fajnie można prześledzić na filmie, który załączam poniżej. Największym pechowcem okazuje się Robson,  który jedzie super wyścig  i rozkręca się z rundy na rundę. Niestety spotyka go coś,co mnie w tym sezonie spotkało kilka razy. Zostawia na trasie łańcuch … Wielka szkoda. Znając Robsona, który walczy zawsze do samego końca, miejsca na podium mogły by się bardzo pozmieniać. Maćka dogania Mateusz Moderhak, który jedzie również super wyścig. Na mecie mogłem zobaczyć fascynujący finisz, rodem z szosy, który wygrywa Maciek. Brawo !
Na mecie uzyskuje 1.50sek przewagi nad wymienioną wyżej dwójką zawodników, na czwartym miejscu przyjeżdża Sławek Wojciechowski, który bardzo zbliża się na końcówce do Maćka i Mateusza.
Tym wyścigiem miałem kończyć sezon, tydzień wcześniej już potraktowałem bardzo lekko. Pozostał jeszcze jeden wyścig, Maraton w Gdyni. Nie jest pewne czy wystartuje, bo obecnie niestety walczę z silnym przeziębieniem.

IMG_0031

Wyniki: (błędne czasy)
http://www.mosir.gda.pl/bin/documents/DOCQ97vTE.pdf
relacja:
http://www.mosir.gda.pl/pl/nowosci/mtb_2_2012_wyniki
http://www.mtbnews.pl/content/view/3843/1/
foto: Teresa Bogdziewicz
Wspomniany film:
http://www.youtube.com/watch?v=CKUuiK8q39U&feature=g-all-u